piątek, 15 czerwca 2012

Fructis


Witam,
kilka dni temu, po powrocie z pracy, czekała na mnie paczka, której widok zawsze wprawia mnie w lepszy nastrój. Pierwsza myśl: PRZECIEŻ NIC NIE ZAMAWIAŁAM. Jednak już po otwarciu przekonałam się, że jednak tak. Jako FRUKSTERKA dostałam duży szampon FRUCTIS oraz odżywkę tej samej marki. Sama paczka zaskoczyła mnie w 100 % ponieważ spodziewałam się, że będzie mniejsza (zdecydowanie nie narzekam, że okazała się większa!) oraz, że przyjdzie duuużo później.

 
 

Ale to nie wszystko co mnie zaskoczyło !
Oczywiście  na drugi dzień rano pierwszą rzeczą jaką zrobiłam po otwarciu oczu było przetestowanie nowego szamponu. Oczywiście podeszłam z dystansem do produktu. Wiele kosmetyków nauczyło mnie, aby nie wierzyć ślepo w zapewnienia producenta. 48h objętości? Dla moich włosów niemożliwe. SPRAWDŹMY TO!

Podwójne umycie włosów, dokładne masowanie skóry głowy + niewiarygodnie duża piana i zapach!
Następnie suszenie i prostowanie.

Tak więc wszystko po kolei.
Włosy po umyciu i wysuszeniu rzeczywiście podwoiły objętość.
Stały się gęste oraz świeże.
Jednak prostownica sprawiła, iż objętość opadła minimum o 50 %
(ale to dobrze, wszystko ma granice:)

Cały dzień na mieście, kolejne prostowanie i koniec męczącego dnia.
A jak włosy? NADAL świeże!
Zwyczajnie o tej porze były już przyklapnięte... A grzywka przeważnie była w opłakanym stanie.
(zdarzało się, że w dzień po południu myłam dodatkową grzywkę!!!)
Jednak nadal nie dowierzałam, że na drugi dzień włosy nadal będą pełne objętości.

I tak jak myślałam, zbytnie zachwalanie producenta sprawia, że nasze wymagania wobec niego stają się wygórowane. Po 8h snu i kolejnym poddaniu włosów wysokiej temperaturze stały się bardziej przyklapnięte. Jednak były nadal świeże i zdecydowanie nie musiałam myć.

ZALETY:
-zapach
-konsystencja
-duża objętość włosów
-świeży wygląd przez długi czas

WADY:
-znienawidzone od zawsze otwieranie, na którym połamałam niejednego paznokcia


Szampon 48h objętości jest bardzo dobry! Choć moje włosy nie wytrzymały świeżo dwóch dób i tak jestem zadowolona z efektu! Ale jedno mogę stwierdzić: ten zestaw GARNIERA na pewno wykończę do ostatniej kropli !

pozdrawiam, A.